Cześć, witam Was na moim blogu!
Ja się nazywam Julia, a ten blog będzie poświęcony mojej pasji czyli psom. Znajdziecie tu różne porady, DIY, recenzje, haule, i wiele, wiele innych. Oczywiście blog jest w trakcie przerabiania, więc jak na razie jego wygląd nie zachwyca, ale postaram się to zmienić.
Jeśli chodzi o terminy wstawiania postów to będą one różne. Wydaję mi się, że posty będą tak co tydzień, ale to wszystko zależy od moich chęci, oraz oczywiście od tego czy blog zostanie pozytywnie przez Was przyjęty.Nie mam też najlepszego sprzętu do robienia zdjęć, ale jeśli blog zacznie się dobrze rozwijać, a ja będę poważniej o nim myśleć to na pewno to się zmieni.Nie chciałam, aby post był zbyt krótki i chciałam abyście na początek się trochę dowiedzieli o moim psie, bo to w końcu jemu blog będzie poświęcony, dlatego wstawiam Wam 10 faktów o Maxie:
1. Mój pies wabi się Max, oraz jest rasy shih-tzu.
2. Urodził się 1 lipca 2014r. i pochodzi z hodowli.
3. Max jako szczeniak był koloru brązowo-czarnego, a jego łapki były białe, lecz z czasem kolor Maxa zbladł, a łapki już nie są białe.
4. Czasami żałuję, że dałam mu takie pospolite imię, a gdybym mogła cofnąć czas to na pewno dałabym mu bardziej oryginalne.
5.Max nigdy nie miał większych problemów zdrowotnych, i nigdy nie brał tabletek nie licząc tych na odrobaczanie.
6.Niedługo będzie miał okazję jechać z nami za granice, pierwszy raz (ale, o tym oddzielny post)
7.Jest bardzo wybredny jeśli chodzi o smakołyki, suche karmy. A jak już smakołyki to muszą być z dużą ilością mięsa, a najlepiej żeby to było zwykłe suszone mięso.
8.To właśnie dzięki jemu się wgłębiłam w świat psów.
9. Max nigdy mi nie uciekł, tak daleko, że nie mogłam go znaleźć. Za każdym razem, gdy uciekł to go znajdowałam w 5 minut.
10. Max nienawidzi ubranek i jeżeli już mu się je założy to stoi w bezruchu i strzela focha.
_________________________________________________________________________________
Zapraszam do komentowania! Jeśli chodzi o fanpage naszej stronki to go jeszcze nie założyłam, ponieważ uważam, że na to trochę za wcześnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz